Kolejny cios od życia…

Kolejny cios... Udar taty...Walka o życie...dzielnie walczy pod respiratorem... Mi brakuje sił...To oczekiwanie jest najgorsze... Tata jest moim opiekunem...Zawsze był przy mnie, pomagał... Co będzie dalej....Łzy płyną po policzkach... Czemu mnie spotyka tyle nieszczęść?

Reklamy

Pora rozpocząć pisanie nowej książki…

Jak zwykle koniec starego roku staje się powodem, aby podsumować realizację naszych planów, marzeń...Taki noworoczny standard, który zapewne wiele osób czyni... Ale czy ma to sens? Sama nie wiem...Mnie osobiście nie podnoszą na duchu podsumowania, ocenianie samego siebie: czy byłam wystarczająco pracowita w starym roku, czy dążyłam do realizacji planów? Zasłużyłam na piątkę? a może... Continue Reading →

Smutek w ten świąteczny czas…

Życie bywa okrutne, potrafi zmienić wszystko w ostatniej chwili i pokrzyżować nam plany...Nie zważa, że już upiekliśmy pierniczki, kupiliśmy choinkę i czekamy na przyjazd najbliższych nam osób... Przepraszam za ten wpis...tak mało świąteczny, tak mało radosny, ale życie ponownie okrutnie obeszło się z kimś mi bliskim... Dziś dowiedziałam się, że mojej przyjaciółce ponownie nie będzie... Continue Reading →

Bo dziś pan Andersen cieszy się…

Witajcie, za oknem biel śniegu pokryła szarość krajobrazu. Świąteczny nastrój zaczął powoli skradać moje serce. Bo przecież ile można rozmyślać...Komu i czemu to miało służyć... W tle słychać słowa piosenki śpiewanej przez Edytę Górniak: "Pada śnieg,puszysty śnieg lubię patrzeć, gdy tak cicho spływa w dół pada śnieg jak w białym śnie mamo spójrz na świat... Continue Reading →

O śnie RZS-u i życiu idealnym…

Nie narzekać, cieszyć się każdą chwilą...Bo przecież może być gorzej...wiem coś o tym...Tegoroczne lato spędziłam w łóżku, z nogą w gipsie, unieruchomiona podczas najładniejszej pory roku. Gdy inni wyjeżdżali na wakacje, świat stał przed nimi otworem, ja leżałam w łóżku, wpatrując się w monitor laptopa. Oglądanie filmów, czytanie książek - moje "rozrywki" podczas długich, letnich... Continue Reading →

Rok 2027…Czy planowanie ma sens?

W ostatnim czasie czytałam w prasie wywiad ze znaną aktorką. Zapytana o swoje życie za dziesięć lat odpowiedziała, że chciałaby mieć szczęśliwą rodzinę, spełniać się zawodowo oraz być dobrą mamą. Któż z nas nie chciałby mieć tak "zaplanowanego", szczęśliwego życia? Tylko czy życie da się zaplanować? Ja już w to nie wierzę. Z drugiej strony... Continue Reading →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑