„Zimne wychowanie” a moja zgryźliwość…

Dawno, dawno temu, na początku lat 90-tych choroba reumatyczna postanowiła towarzyszyć małej dziewczynce...Nie pozwoliła jej rozpocząć nauki w pierwszej klasie szkoły podstawowej i "skazała" na niekończące się pobyty w szpitalu i sanatorium... W tamtych czasach pobyt w sanatorium był nieograniczony, dzieci musiały szybko dorastać i radzić sobie samemu w życiu...Poranna zbiórka, śniadanie, rehabilitacja, zajęcia szkolne...Niczym... Czytaj dalej →

Reklamy

A gdybyś tak…

Życie bywa przebiegłe, podstępne...Czasami wyniszczy kompletnie...Ciemna droga za horyzontem, nicość... Nadal zmagam się z ciężkimi chwilami, zwiększyłam dawkę antydepresantów, czekam na efekty...Ból stawów - totalny misz masz, jeden dzień idealny, następny - nie mam siły na nic...Na gorszą kondycję stawów na pewno wpływa stres, złe samopoczucie psychiczne...Ta nicość jest wyniszczająca... W zmaganiu z depresją na... Czytaj dalej →

Nie będzie tortu, ani stu lat…

Dziś kochany tato miałbyś urodziny, 69-te...20.03. zawsze był radosnym dniem, pełnym uśmiechu i radości...Od roku tak nie jest... Odszedłeś tak nagle, gdy już planowaliśmy Twoje wyjście ze szpitala...Dom pogrążył się w rozpaczy i do tej pory nie jest już tak samo jak wcześniej...Krążymy smutne z mamą po mieszkaniu...Jest tęsknota i żal...Nic nie jest jak dawniej...... Czytaj dalej →

Z życia samotnika…

Drogi blogo-pamiętniku... Zegar wskazuje godzinę 5.40...Za oknem ciemno, noc walczy się z dniem...Po szybie płyną krople deszczu...Moje stawy przegrywają z bólem...Dłonie wołają o pomoc... Wzięłam tabletkę przeciwbólową, niebawem rozpoczynam pracę...Good morning czwartku...Jaki będziesz? Oby nie bardzo "bolący" i męczący...Oby choć na moment był powód do uśmiechu...oby... W ostatnim czasie jest mało chwil, gdy mogę się... Czytaj dalej →

Strzyka, boli…ale za horyzontem wiosna…

Niespodziewanie i nader szybko swoją obecnością zaszczyciła nas wiosna...Promyki słońca dzielnie "tańczyły" na resztkach śniegu...Piękna pogoda podczas weekendu zapewne wielu z was skłoniła do opuszczenia mieszkania i wiosennego spaceru...Mam nadzieję, że zima odeszła w zapomnienie... Nie mogę doczekać się już pierwszych pączków na drzewach, ciepłych promieni słońca, spacerów z moim Mariankiem;-) Poziom pozytywnego nastroju zapewne... Czytaj dalej →

Jak poradzić sobie z wyrzutami sumienia?

W dzisiejszym wpisie na blogu chciałam Was zapoznać z moją koleżanką, która choruje na łuszczycowe zapalenie stawów. Super dzielna dziewczyna… Chcemy wspólnie udowodnić, że choroba nie powinna decydować o naszym życiu… Mimo, że są upadki to musimy się podnosić i walczyć dalej… Dziękuje Ci A. za poświęcony czas i pozytywne słowa… Idziemy do przodu… "Wyrzuty... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑