I wszystko rozpoczynam od początku

Dawno mnie tu nie było… Powód? Gorsze chwile, depresja, wiele różnych czynników, które spowodowały, że nie miałam chęci do życia, pisania bloga… Mam nadzieję, że wybaczycie mi tę nieobecność… Prawdę mówiąc tylko praca powodowała, że wstawałam rano… Najchętniej leżałabym w łóżku i wpatrywała w sufit… Mimo, że miałam, w planach wiele zajęć to brakowało mi... Czytaj dalej →

Halo, tu psychiatra…

Depresja nie odpuszcza... Można by rzec, że nadciągnęła druga fala… Może moja depresja pozazdrościła koronawirusowi, nie chciała być gorsza… Nastrój na granicy funkcjonowania, brak chęci do wstania z łóżka, płaczliwość… Wizyty u psychologa nie skutkują pomimo, że terapia trwa już kilka miesięcy… Ostatnio usłyszałam od swojej terapeutki, że bez wizyty u psychiatry się nie obędzie,... Czytaj dalej →

Waleczność me imię…

Życie z niepełnosprawnością nie jest łatwe, potrafi zmęczyć i być powodem choroby „duszy”… Często razem z ciałem choruje dusza… Jednak najważniejsze to się nie poddawać… W ostatnim czasie na Instagramie zaobserwowałam mega inspirujące kobiety, które mimo niepełnosprawności potrafią czerpać życie garściami… Tak bardzo chciałabym być dzielna i waleczna jak one… https://www.instagram.com/sylwiaguzowska/ https://www.instagram.com/pudelija/ https://www.instagram.com/dominikabudzynska/ A.

A na oknie krople deszczu…

Lato szybko minęło, piękna słoneczna pogoda odeszła bezpowrotnie i wróci dopiero za rok… Dziś pierwszy dzień szkoły, który napawa mnie nostalgią, tęsknotą za latami dzieciństwa… Pomimo, że moja nauka szkolna różniła się od zwykłych zajęć (miałam nauczanie indywidualne) to łezka się kręci w oku, gdy przypominam sobie czas nauki… Miałam szczęście do nauczycieli… Zarówno w... Czytaj dalej →

Pociąg zwany „Życiem”…

Pociąg „Życie” pędzi bez zatrzymywania, zaskakuje i jest nieprzewidywalny… A my, pasażerowie, niczym Robinson, decydujemy jak zareagujemy na zesłane „ścieżki”…. Możemy się załamać po życiowych ciosach, ale możemy również podnieść się niczym bokser na ringu… Nic nie zostaje nas dane na stałe… Smutki nie trwają wiecznie, a szczęście to tylko momenty… Czasami osoby posiadające wielkie... Czytaj dalej →

Wyjeżdżam…bezludna wyspa wita…

  Witajcie, przepraszam Was mocno za dłuższą nieobecność na blogu, ale bardzo pochłonęły mnie zajęcia, którym poświęciłam swój cały wolny czas. Nie chcąc myśleć o chorobie, problemach, które napływały do mnie jeden za drugim postanowiłam swoją energię przekuć na coś „z sensem”. Po pierwsze skupiłam się bardziej na działalności społecznej. Całe popołudnia spędzałam pisząc maile,... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑