To już trzy lata…

28 stycznia miną trzy lata, gdy zmarł mój tata… To nieprawda, że czas leczy rany… to nieprawda, że ból serca staje się mniejszy… to nieprawda, że wspomnienia zamazują się w pamięci… Nadal tęsknisz, chcesz zadzwonić, porozmawiać, masz wrażenie, że za chwilę wejdzie do domu… Tęsknota nie maleje, stoi w miejscu, a momentami jest nawet większa…... Czytaj dalej →

S jak samotność

Samotność… potrafi boleć, jest do zniesienia, powód do łez… Samotność… nie mieć z kim podzielić się dobrą lub złą wiadomością, nikt nie zapyta jak minął dzień, nikogo nie interesuje jak się czujesz… Samotność… uparcie milczący telefon, łzy kapiące po policzku, cisza panująca w pokoju… Samotność… potrafi boleć gorzej niż stawy, jest ciemna niczym noc… Trwa,... Czytaj dalej →

Wykonywać zalecenia i… będzie lepiej

Stało się, odbyłam konsultację u psychiatry… Długo zbierałam się w sobie, aby odbyć tę wizytę, ale namawiana przez bliskie mi osoby poległam… Leczenie psychiatryczne nadal w naszym społeczeństwie jest źle odbierane, wstydzimy się rozmawiać na ten temat, a osoby, które leczą się lekami psychotropowymi są „dziwnie” traktowane… Jednak mimo to odważyłam się, mój stan, moje... Czytaj dalej →

I wszystko rozpoczynam od początku

Dawno mnie tu nie było… Powód? Gorsze chwile, depresja, wiele różnych czynników, które spowodowały, że nie miałam chęci do życia, pisania bloga… Mam nadzieję, że wybaczycie mi tę nieobecność… Prawdę mówiąc tylko praca powodowała, że wstawałam rano… Najchętniej leżałabym w łóżku i wpatrywała w sufit… Mimo, że miałam, w planach wiele zajęć to brakowało mi... Czytaj dalej →

Halo, tu psychiatra…

Depresja nie odpuszcza... Można by rzec, że nadciągnęła druga fala… Może moja depresja pozazdrościła koronawirusowi, nie chciała być gorsza… Nastrój na granicy funkcjonowania, brak chęci do wstania z łóżka, płaczliwość… Wizyty u psychologa nie skutkują pomimo, że terapia trwa już kilka miesięcy… Ostatnio usłyszałam od swojej terapeutki, że bez wizyty u psychiatry się nie obędzie,... Czytaj dalej →

Waleczność me imię…

Życie z niepełnosprawnością nie jest łatwe, potrafi zmęczyć i być powodem choroby „duszy”… Często razem z ciałem choruje dusza… Jednak najważniejsze to się nie poddawać… W ostatnim czasie na Instagramie zaobserwowałam mega inspirujące kobiety, które mimo niepełnosprawności potrafią czerpać życie garściami… Tak bardzo chciałabym być dzielna i waleczna jak one… https://www.instagram.com/sylwiaguzowska/ https://www.instagram.com/pudelija/ https://www.instagram.com/dominikabudzynska/ A.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑