Z pożółkłych kartek pamiętnika…

Lata 90-te, a dokładnie rok 1993...Początek nauki w szkole podstawowej, pierwsze przyjaźnie, zabawy i radość lat dziecięcych...Niestety nie zawsze życie wygląda jak w książkach...Moje pierwsze lata szkolne nazwać można: pobyt w sanatorium o wdzięcznej nazwie "Bożenka".... Były to czasy, gdy pobyt w sanatorium dla dzieci był bez ograniczeń czasowych...A więc trwałam sobie w nim około... Czytaj dalej →

Reklamy

Poszukiwania trwają…

Odpłynąć, daleko...w daleką otchłań... Nabrać dystansu, poszukać szczęścia Za górami, za lasami...za morzami Szczęście...uśmiech...poszukiwania trwają Może małe szczęścia są już blisko Wędrówka zwana życiem... Niech trwa...

Oda do kolana…

Czemu dokuczasz i dajesz o sobie znać... Nie pozwalasz spać... Nieszczęsne kolano prawe... Połknę tabletkę przeciwbólową i powalczę z Tobą... Nie poddam się łatwo... Już taki ze mnie walczak...   PS. Przepraszam wszystkich za moje wierszowanki, ale w bólu chyba człowiek traci rozumowanie;-) A.

Gdy samotność dominuje…

Niedzielnie, lipcowo...A wokół mojej głowy krąży cytat: Ogarnęła ją nagle tęsknota za kimś, z kim mogłaby teraz posiedzieć w kuchni i pogadać. Za kimś, kto po prostu byłby przy niej i umiałby jej słuchać w chwilach, kiedy by próbowała ubrać swoje czasem zawiłe myśli w słowa. [Freda Wolff] Prawdziwe słowa...jak wielu ludzi boryka się z... Czytaj dalej →

Dawno mnie nie było…czerwiec w pełni…

Czas szybko mija, dawno nie publikowałam swoich wpisów, nie wiem nawet kiedy upłynęło ponad miesiąc od kiedy byłam obecna na blogu...Jestem również miło zaskoczona, że pomimo tak długiej przerwy nie zapomnieliście o mnie...nadal jesteście obecni na moim blogo-pamiętniku...Dziękuję! Zapewne jesteście ciekawi co u mnie? Muszę przyznać, że ostatnie upały dają się mi we znaki...Stawy nie... Czytaj dalej →

Książkowo-majówkowo, czyli leczymy dietą…

Wreszcie nadeszła wytęskniona majówka...Postanowiłam, że w ten wolny czas odpocznę, nadrobię zaległości książkowe i złapię energię na nadchodzący czas... Pierwszą lekturą, z którą postanowiłam się zapoznać była książka pani Hanny Stolińskiej-Fiedorowicz pt. "Zdrowe stawy. Leczenie dietą". Muszę przyznać, że na przestrzeni wielu lat odkąd choruje nie zwracałam dużej uwagi na właściwe odżywianie...W latach 90-tych nie... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑