Mój życiowy bieg z przeszkodami…

Witajcie, niestety muszę się Wam przyznać, że po raz kolejny życie, RZS chciało mnie pokonać. Dni minionego weekendu były okropne. Złapałam totalnego doła psychicznego. Nie chciał on odpuścić, męczył niesamowicie. Powód złego nastroju? Po raz kolejny dostrzegłam przed sobą przeszkody. Takie, które tkwią w mej głowie od lat.

Bardzo trudno walczyć ze swoim charakterem, przełamywać bariery, niszczyć obawy i strach. W sobotę byłam na kolejnej wizycie u psychologa i po raz enty usłyszałam, że wszelkie zahamowania, które utrudniają mi odważyć się na realizację marzeń tkwią w mojej głowie. Aktualnie to nie choroba jest moją życiową przeszkodą, a moje przyzwyczajenia, strach przed ryzykiem.

Moje życie to taki bieg z przeszkodami. Pojawiające się problemy są niczym płotki dla biegacza. Jedne przeszkody udaje nam się pokonać, inne „pokonują” nas. Przewracamy się, upadamy…I tylko od nas zależy jaką decyzję podejmiemy po życiowym nokaucie. Wstajemy i biegniemy dalej czy poddajemy się i oddajemy bieg walkowerem.

W czasie weekendu byłam bliska poddania się, zejścia z bieżni, zrezygnowania. Rozmyślałam nad swoimi planami, nad studiami, nad podróżami. Nad wieloma marzeniami, które chciałabym zrealizować. Jednak mój strach przed ryzykiem był większy i w myślach nie dostrzegałam ani jednej pozytywnej energii do działania.

Moje przyzwyczajenia i powielane przez lata zachowania spowodowały, że boję się ryzyka. Przeszkody w moim „biegu” życia okazują się czasami za wysokie do pokonania. A ja upadam i nie mam siły, aby wstać i biec dalej…

Eh…Gdzie zagubiła się moja odwaga?

A.

Reklamy

6 myśli na temat “Mój życiowy bieg z przeszkodami…

Dodaj własny

  1. Nie , gdzie podziała się Twoja odwaga, ale znajdź ją szybko! I wróć na odpowiednią ścieżkę, która zaprowadzi Cię do spełnienia celów, które masz wyznaczone. Powodzenia!

    Polubienie

  2. Ja napiszę, że to wpływ kiepskiej pogody za oknem, szaro, buro, mokro i chandra gotowa. Za kilka dni wyjdzie słońce i będzie lepiej. Czy zechcesz przyjąć takie wytłumaczenie swojego nastroju? Pozdrawiam serdecznie i … byle do wiosny 🙂

    Polubienie

  3. Każdy z nas ma takie nastroje,takie dni,tygodnie. To minie. Może zaboli to co napisze, i za to przepraszam,ale łatwiej narzekać niż iść,lub czołgać się do przodu.
    Ja zawsze sobie wyobrażam gorsze przypadki ,tragedie.Może to naiwne,lecz pomaga.
    Nie,nie to nie optymizm,po prostu inne spojrzenie na życie. Jest od groma ludzi,którym życie „dowala ” z różnych.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  4. Marzenia… przez RZS część moich marzeń się już nie spełni. Nie jestem w stanie podróżować za granicę i zwiedzać. Po pierwsze finanse (niska renta), po drugie walizki (chore dłonie nie dadzą rady), po trzecie słońce (źle się czuję wtedy), po czwarte długie podróże (to nie na moje długie nogi i kręgosłup).
    Też by mi się przydała wizyta u psychologa…. Tylko jak do niego trafić z NFZ?

    Polubienie

    1. Ja zapewne również nie zrealizuję części marzeń. Ale staram się dostrzegać coraz więcej jasnych stron życia. Negatywne nastawienie i ciągłe myślenie o rzeczach, których nie mogę, doprowadziły mnie do…gabinetu psychologa. Było to rok temu. I mimo, że nadal miewam ciężkie dni to walczę. Codziennie, mozolnie. Wspinam się po górze zwanej życiem z RZS-em. Jeśli chodzi o psychologa: myślę, że są poradnie psychologiczne, w których są wizyty refundowane z NFZ. Musisz poszukać w internecie:-)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: