Jaka ona jest?…

Jak trudno ją ocenić jednoznacznie, jak trudno czasami ją zrozumieć, jak trudno się na nią nie złościć…Jaka ona jest? Nieśmiała, skromna, małomówna, a może zmagająca się od wielu lat z RZS dziewczyna, obwiniająca chorobę o całe zło jakie ją dotknęło. Chciałaby żyć jak zdrowa osoba, ale właśnie w tych momentach RZS przypomina o sobie i rzuca nią o podłogę. Ile siły trzeba włożyć w kolejną walkę, kolejne powstanie po upadku. Ile ona jeszcze jest w stanie wytrzymać?

Na zewnątrz udająca twardą osobę, która potrafi być Panem swojego życia, a wewnątrz krucha istotka, która płacze, bo boi się o swoją przyszłość, dalszego spustoszenia swojego organizmu przez chorobę, bo wie że nie założy rodziny i boi się samotności. Najbardziej boi się jednak utracenia pewnej niezależności życiowej…Uzależnienie od pomocy osób trzecich przeraża ją. Staje się jej manią i obsesją.

Jej przyszłość widziana jest momentami w czarnych barwach…Bez perspektyw…Czy będzie jeszcze dobrze? Czy los nie doświadczy jej jeszcze bardziej?

Pytania napływają do jej głowy niczym lawina schodząca z gór, zakłócają spokój i radość życia.

Ona po prostu się boi…

A.

Reklamy

9 myśli na temat “Jaka ona jest?…

Dodaj własny

  1. Nie zamartwiaj się na zapas. Nie dlatego, że nie masz powodu, ale dlatego, że nie wiesz, co i jak będzie. Nikt nie wie. Troszcz się o dziś i najwyżej o jutro, żeby przeżyć je jak najlepiej się da. Jeśli Ci się to uda, to ani się obejrzysz, a szczęśliwie przeżyjesz całe życie 🙂 Czego z serca Ci życzę.

    Polubienie

      1. Mam nie do końca zidentyfikowaną chorobę z obszaru autoagresji. Przez lata miał być to toczeń, teraz profesora naszły wątpliwości. Pewnie dlatego, że jeszcze żyję 😉 Nie napisałam do Ciebie, żeby paplać głupie „nie martw się”. Ja doskonale wiem, jak to jest i o czym piszesz. Jakiś miesiąc temu nieopacznie (nie wiedząc, że w nocy spuchłam) podniosłam rano prawie pusty dzbanek elektryczny, żeby zalać kawę. Tak mnie zabolało, że naprawdę myślałam, że się spaćkam. Też byłam badana pod kątem RZSu, ale to nie to. Znam, natomiast, dwie kobiety z RZSem, jedną młodą, drugą nie, które radzą sobie (patrząc z zewnątrz) całkiem dobrze, mimo ogromu cierpienia. Także towarzysko funkcjonują bardzo sprawnie. Nie wiem, czy to Ci pomoże, ale tylko tyle mogę zrobić – napisać prawdę.

        Polubienie

      2. Ja również znam wiele osób zmagających się z chorobami reumatycznymi. I zdaję sobie sprawę, że można w miarę normalnie żyć z RZS, toczniem czy ZZSK. To może ze mną jest coś nie tak? Może mam czasami za słabą psychikę? I poddaję się zbyt łatwo, a nie walczę tak jak powinnam. A Tobie życzę dużo zdrówko. Bardzo mi miło, że zaglądasz na mojego bloga:-))

        Polubienie

  2. Najłatwiej radzić , gdy stoi sie z boku i nie ma podobnych problemów, ale z drugiej strony, każdy jakieś problemy w życiu przerabiał… moja koleżanka mawia, że nie powinniśmy martwic się na zapas, bo po co martwic się dwa razy? Poza tym, podobno wszystko jest po coś, tylko my nie umiemy zgadnąć celu i tak się miotamy…

    Polubienie

    1. Może masz rację – po co martwić się dwa razy. Na pewno skutkuje to złym samopoczuciem:( Ale niestety co jakiś czas trafiają mi się gorsze chwile, gdy rozpamiętuję wszelkie swoje krzywdy od losu:(

      Polubienie

  3. Cześć, cieszę się że trafiłam na Twojegp bloga. Dobrze że piszesz o tym co Cię dotyka. To bardzo ważne. Dzięki za szczerość którą przekazujesz w postach. 🙂 Też mam podobne problemy i wiem jak ciężko jest każdego dnia przetrwać. Pozdrawiam, trzymaj się :-*

    Polubienie

    1. Szczerość w postach to miała być podstawa pisania mego bloga:-) Tylko tym sposobem mogłam „wyrzucać” z siebie wszelkie złości i strachy, które mnie dopadały. Miło mi, że odwiedziłaś mojego bloga:-)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: