Młoda i choruje na RZS?

Zmaganie z reumatoidalnym zapaleniem stawów to nie przysłowiowa „bułka z masłem”… To ciężka walka o zdrowie, o normalne życie… Walka o siebie… Aby zachować sprawność, nie stać się osobą niepełnosprawną często trzeba spędzić wiele godzin w przychodniach, przetrwać pobyty w szpitalach… Jednak zdrowie jest najważniejsze…

W naszym społeczeństwie nadal panuje stereotyp, że chorują „wyłącznie” osoby starsze… To one powinny mieć pierwszeństwo w kolejce na badania czy rehabilitację… Spędzając wiele czasu w przychodniach często słyszałam słowa: „taka młoda i choruje na reumatyzm? Niemożliwe”…

Gdy byłam na rehabilitacji często pytano mnie, czy chodzę o kulach z powodu wypadku drogowego… Odpowiadałam, zgodnie z prawdą: jestem po operacji endoprotezy biodra i z tego powodu jestem rehabilitowana… Spojrzenie osoby pytającej… Bezcenne… Jakby zobaczyła kosmitę… Bo przecież młode osoby nie chorują…

Pobyty w szpitalu… Starsze panie, które przebywały razem ze mną na sali często nie mogły uwierzyć, że choruję na RZS od siódmego roku życia… Ich spojrzenia, komentarze nie były miłe, a często wścibskie i niekulturalne…

Jako młoda osoba chorująca na reumatoidalne zapalenie stawów wiele przeszłam, wiele gorzkich słów usłyszałam… Czułam się przez swój wiek, w pewien sposób dyskryminowana… Atakowana dwukrotnie: przez chorobę i przez osoby starsze, które nie potrafiły zrozumieć, że choroba nie wybiera… Może zaatakować każdego…

Przez te wszystkie lata walki z RZS nauczyłam się cierpliwości… Nauczyłam się odpowiadać na pytania dotyczące choroby… Bo młodzi mają prawo do pierwszeństwa w kolejce, mają prawo do miejsca siedzącego w autobusie… Nie rezerwujmy chorób tylko dla seniorów…

Mam nadzieję, że społeczeństwo zmieni podejście i nie będzie dzieliło chorób według wieku chorego… Bo reumatyzm to nie tylko strzykanie w kościach… To ciężkie choroby przewlekłe, które nie mijają po zastosowaniu przeciwbólowej maści…

  1. Gdyby ktoś z Was chciał uzyskać więcej informacji na temat chorób reumatycznych polecam z całego serducha stronę: http://www.rzsporozmawiajmy.pl/

A.

Reklamy

27 myśli na temat “Młoda i choruje na RZS?

Dodaj własny

  1. Dziwne reakcje ludzi na widok młodego niepełnosprawnego, to nie tylko domena ludzi starszych. Pamiętam jak reagowały matki z małymi dziećmi, gdy te przechodząc obok mnie po prostu pytały „czemu ta pani tak dziwnie chodzi”?Nie było w tym złośliwości, a jedynie ciekawość i chęć zrozumienia czegoś, co jest dla dziecka nowe i nieznane. Zanim taka kobieta odeszła, wyrywając niemal dziecku rękę ze stawu, zatrzymywałam się, uśmiechałam i próbowałam odpowiedzieć na pytanie. Zazwyczaj dziecko też odpowiadało uśmiechem i kiwnięciem główką, że jego ciekawość zaspokoiłam. Kiedyś o niepełnosprawności się nie rozmawiało. Teraz gdy chorób jest coraz więcej i dotykają ludzi w różnym wieku, łatwiej jest o tym mówić i zrozumieć, że choroba nie wybiera. Pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Oj wiele zależy od odpowiedniego wychowania dzieci przez rodziców…Mam nadzieję, że niebawem społeczeństwo będzie miało inne spojrzenie na niepełnosprawność. Pozdrawiam

      Polubienie

  2. Gdy zachorowałam, miałam 21 lat, a RZS miał bardzo gwałtowny i ostry przebieg. Byłam kompletnie nieprzygotowana na te wszystkie niemiłe komentarze. Gdy chorujesz, oczekujesz wsparcia, zrozumienia, może i nawet ulgowego traktowania, a tu zewsząd nadlatują oskarżenia, wścibstwo i okropne słowa. Nikt nie ustąpił mi miejsca w autobusie, nawet jak zaczęłam używać kuli, ani w kolejce, co więcej – zawsze musiałam się wykłócać o swoje prawo do skorzystania z opcji dla niepełnosprawnych. Usłyszałam nawet kiedyś, że gdybym naprawdę była chora, to bym z domu nie wychodziła, nie uśmiechałabym się tak i nie była w stanie nic koło siebie zrobić. Nawet jak wyciągałam legitymację rencisty, nie chcieli wierzyć. Czasem chodziło mi po głowie, rozsiąść się w wózku inwalidzkim i kłamać, że jestem po wypadku, bo RZSu nikt nie rozumie i nie uznaje za niepełnosprawność. Babciom strzyka w kościach na deszcz, a młodzi nie chorują na reumatyzm i nie przepowiesz.

    Polubienie

  3. Ja zachorowałam w wieku 24 lat ns Rzsmiałam duży rzut nie chodziłam, bardzo dużo osób litowało nad moją osobą to było straszne. Komentarze: Taka młoda i chora? Nie którzy myślą że ta choroba zaraża, a mnie przeraża jaka jest mała wiedza społeczeństwa na temat tej choroby.

    Polubienie

  4. Choroba o nic nie pyta, atakuje kiedy chce i kogo chce, a młody wcale nie równa się zdrowy… Gdy po wypadku byłam w sanatorium mieszkałam w pokoju z 30-latką po wylewie i 25-latką po wymianie obu stawów biodrowych. Niestety… większość starszych osób zachowuje się tak, jakby mieli wyłączność na chorowanie i złe samopoczucie i nie sposób im przetłumaczyć, że młody też może chorować:(
    Pozdrawiam , życzę siły i pogody ducha:)

    Polubienie

  5. Przecież choroba nie wybiera, a nasza skażona cywilizacja być może obniża wiek rozwijania się danych chorób. Mnie to już nic nie dziwi. Smuci jedynie.
    Moja Droga, korzystając z okazji chciałabym tą mniej oficjalną drogą poinformować Cię o nominacji Mystery Blogger Award (wczoraj było o tym na moim blogu). Mam nadzieję, że Cię ucieszyła, tak jak mnie, gdy wybierałam Twój blog.
    W zasadzie opis tego co dalej, znajduje się tu:
    https://wordpress.com/view/blogcaffe.wordpress.com

    Nominacja oraz jej przyjęcie są dobrowolne, ale mam nadzieję, że ją przyjmiesz i będziesz się dobrze bawić!
    Pozdrawiam!!:))))
    Caffe

    Polubienie

  6. Obecnie nie ma chyba chorób zagwarantowanych dla młodego czy starszego wieku, chorują wszyscy na wszystko i nawet zdrowi nie maja gwarancji, ze jutro nie trafia do szpitala.
    Najważniejsze, to umieć jakoś żyć ze swoimi przypadłościami…
    Gratuluję nominacji 🙂

    Polubienie

  7. Niestety choroba nie wybiera ludzi ze względu na wiek. Przykre są takie sytuację, gdy ludzie się dziwują lub litościwie patrzą na chorą osobę.
    Pozdrawiam i dużo zdrówka

    Polubienie

  8. W zeszłym roku byłam na okulistyce (mam SM i miałam powtórne zapalenie nerwu wzrokowego w jednym oku A w drugim jeszcze gorzej 😀), moje współlokatorki średnia 80lat 😂 wszystkie jeden dzień na operacji zaćmy i każda jedna zapytała czemu tu jestem. I żadna moją odp nie była prawidłowa 🙂
    Nie masz SM bo nie jeźdxisz na wózku. Czemu jestem w tym szpitalu skoro panie czekały rok na operację. Przynieś. Podaj. Idź. Lekarze się pomylil bo one widziały w tv że się o kulach chodzi. Czemu robię na szydełku:)
    A w tramwaju nie siadam nawet jak padam, bo dziwnym trafem zawsze usłyszę coś nieprzyjemnego.
    Dla wielu starszych osób młody nie może być chory…niestety.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie

    Polubienie

  9. Oj, skąd ja to znam… Od jakiegoś czasu regularnie chodzę do specjalisty neurologa, ponieważ mam problem z bólem rąk i ramion. Nikt jeszcze nie wie, o co chodzi i skąd to się bierze. Ciągle mnie badają… To jakieś rezonanse, próbki krwi, EMG i nie wiadomo co jeszcze, a za każdym razem kiedy czekam w kolejce miny starszych osób – bezcenne. „Taka młoda i choruje”, albo „Ta dzisiejsza młodzież to taka delikatna”. Jakby to była moja wina. Chętnie pozbyłabym się bólu rąk i ustąpiła miejsca w kolejce, ale niestety nie wiem jak, dlatego się leczę. Nie wiem, co w tym takiego dziwnego.

    Polubienie

  10. A ja przyznam Ci, że cudza głupota automatycznie zwalnia mnie z uprzejmości. Każdego traktuję na równi i nie interesuje mnie ile kto ma lat. Gdyby ktoś zaczął mi dawać rady takie jak do @SielskieM grzecznie odparłabym, żeby się panie ode mnie odwaliły.

    Polubienie

  11. Zachorowalam jak mialam 4 lata. To prawda ze rzs w metryke nie patrzy ale w tak mlodym wieku atakuje nielicznych. Powiem szczerze, ze nie wrzucalabym wszystkich seniorow do jednego worka. Wielu z nich stara sie zrozumiec. Nie widac po mnie choroby bo cale zycie walcze o to zeby nie byla ona widoczna mimo endoprotez itd. I choc nie widac to zawsze znajde zrozumienie u lekarza jak mowie ze spiesze sie do dziecka/pracy. My z rzs zyjemy ze strasznym brzemieniem psychicznym i jestesmy mocno przeczuleni na reakcje srodowiska. Im czlowiek mlodszy tym ciezej samemu zaakceptowac chorobe wiec troche obwiniamy innych za to ze oni jej nie akceptuja. Widzimy swoje emocje w oczach innych 🙂 mnie bylo latwiej zaakceptowac bo nawet nie wiem co to znaczy zyc bez rzs – nie pamietam tych lat:-)

    Polubienie

  12. Problem istnieje, niestety i jest dość poważny. Swego czasu bez słowa wstawałam np. w autobusie, gdy starsza osoba głośno skomentowała, jaka to jestem „chamska i niewychowana”. Teraz mówię wprost, że jestem osobą niepełnosprawną. Nie wstydzę się tego, bo nie ma czego. Ludzie postrzegają młodych jako zdrowych i silnych, a przekonywanie ich, że mogą się mylić to walka z wiatrakami. Wiele razy wspominałam w pracy o chorobie, a ciągle jest to jakoś zapominane i muszę o tym mówić znowu. Nawet starsi członkowie rodziny nie ogarniają zwykle o co chodzi, pojawiały się opinie, że biorę za dużo leków itp. Trzeba chyba wyhodować sobie twardą skórę, nie przejmować się i walczyć o swoje. Mnie chyba najbardziej boli jak ludzie wokół mnie mają jakąś niewielką kontuzję po ćwiczeniach albo coś w tym stylu i mi się uskarżają, kiedy ja każdego dnia myślę jak tu wstać z łóżka. Ale świata nie zmienimy, nawet najbliżsi są pozbawieni delikatności w tym obszarze.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: