Książkowo-majówkowo, czyli leczymy dietą…

Wreszcie nadeszła wytęskniona majówka…Postanowiłam, że w ten wolny czas odpocznę, nadrobię zaległości książkowe i złapię energię na nadchodzący czas…

Pierwszą lekturą, z którą postanowiłam się zapoznać była książka pani Hanny Stolińskiej-Fiedorowicz pt. „Zdrowe stawy. Leczenie dietą”. Muszę przyznać, że na przestrzeni wielu lat odkąd choruje nie zwracałam dużej uwagi na właściwe odżywianie…W latach 90-tych nie zalecano specjalnych diet dla osób z chorobami reumatycznymi…W ostatnim czasie jednak temat odżywiania zainteresował mnie…Na rynku wydawniczym ukazuje się wiele książek z poradami dietetycznymi…Jednak muszę przyznać, że często „porady” są jakby z kosmosu, nie przynoszące korzyści dla osoby chorej…

Książka „Zdrowe stawy. Leczenie dietą” zaskoczyła mnie pozytywnie…Już na wstępie możemy dowiedzieć się wiele cennych informacji na temat chorób reumatycznych…Porady przekazane są w sposób czytelny i dokładny…Według mnie nawet zwykły laik w tematyce reumatologii może dowiedzieć się wiele cennych informacji…Przepisy kulinarne są ciekawe i dostosowane dla osoby chorej…

Do tej pory wiedziałam, że cenne dla moich stawów są m.in. brokuły, jarmuż czy kasza jaglana…I właśnie w tej książce odnalazłam wiele ciekawych przepisów z wykorzystaniem tych produktów…

Przede mną jeszcze 3 dni majówki…Niestety dziś pogoda uległa załamaniu, silny wiatr i deszcz nie pozwala na spacer…Na szczęście moje stawy dają chwile wytchnienia i nie bolą…

A.

Reklamy

13 myśli na temat “Książkowo-majówkowo, czyli leczymy dietą…

Dodaj własny

  1. To mamy podobny klimat 🙂 Ja przed majówką odebrałam książkę ” Co jeść, by pozbyć się objawów Hashimoto” i też zgłębiam tajniki dobroczynnej diety, poznaję nowe przepisy. Zaraz robie galaretkę, bo okazuje się, że żelatyna ma doskonały wpływ na zmęczone nadwrażliwością jelita. Słoneczka życzę

    Polubione przez 1 osoba

  2. Też mam jedną książkę pt. ” Jak leczyć zapalenie stawów bez lekarstw”, napisaną przez Margaret Hills Christine Horner. Książkę pochłonęłam szybko, bo temat bardzo dla mnie ciekawy i zastosowałam się do zaleceń autorki. To było kilka lat temu. Objawy zapalenia ustąpiły i jak dotąd nie powróciły z taką siłą jak wcześniej. Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Mnie niestety bóle stawów i mięśni nie opuszczają od dość dawna,dlatego nie chce mi się pisać na swoim blogu. Książkę pewnie powinnam przeczytać, ale ponieważ mam świadomość, że to nie wystarczy, bo należałoby tę zalecaną dietę stosować, to nie będę udawała, że to zrobię. Jednak bardzo mnie cieszy fakt, że Ty masz w sobie tyle samozaparcia, że czytasz i stosujesz w praktyce, a na dokładkę widzisz efekty. Pozdrawiam gorąco.

    Polubienie

  4. Po rodzicach i babci mam tendencje do zwyrodnień, więc w końcu stawy dadzą mi się we znaki. Może i mnie by się przydała taka dieta? A może napisałabyś więcej szczegółów o odżywianiu się przy chorobach stawów?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: