Gdy samotność dominuje…

Niedzielnie, lipcowo…A wokół mojej głowy krąży cytat:

Ogarnęła ją nagle tęsknota za kimś, z kim mogłaby teraz posiedzieć w kuchni i pogadać. Za kimś, kto po prostu byłby przy niej i umiałby jej słuchać w chwilach, kiedy by próbowała ubrać swoje czasem zawiłe myśli w słowa.

[Freda Wolff]

Prawdziwe słowa…jak wielu ludzi boryka się z samotnością…Epidemia obecnych czasów…

Moje rozważania na niedzielę…

A.

Reklamy

11 myśli na temat “Gdy samotność dominuje…

Dodaj własny

  1. Może się okazać, że tego nie rozumiem, bo zawsze lgnęłam do samotności raczej niżeli towarzystwa, ale przychodzi mi na myśl, że najprościej jest zmienić TEN stan rzeczy, niż odwrotnie. Uciec jest ciężej kiedy praca, kiedy rodzina w domu itd. Natomiast wciągnąć kogoś do swojej kuchni (czyt. zaprosić) to już możliwe. I nie mów, że nie masz kogo. Nie rozglądaj się tam, gdzie już wszyscy dawno zawiedli. Spójrz w inną stronę.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Samotność, czasami ja chciałabym mieć trochę chwil w samotności – wtedy uciekam na działkę. Nigdy nie zastanawiałam się co by się działo jakbym była samotna tzn bez rodziny, przyjaciół. Mam zawsze coś do zrobienia i chyba na tym to polega…. aby coś chcieć zrobić, chcieć coś przeczytać, gdzieś pojechać itd itd. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    Polubienie

  3. Znam ten stan… ja też mam stół w kuchni, za którym chętnie zobaczyłabym radosny tłum – ale” radosny tłum” mnie nie chce i musiałam się z tym pogodzić. Staram się o tym nie myśleć – nie skupiać na tym uwagi.Polubiłam swoją samotność ( taką bez towarzystwa i towarzyskich spotkań, które i tak mnie jakoś męczą) , polubiłam moje samotne wieczory, moja ciszę ( kiedy maż już śpi) i nie wymagam więcej od życia. Wczoraj usłyszałam takie zdanie, że każdy szczyt i tak zdobywa się samemu- coś w tym jest. A jeśli bardzo dokucza – to wiesz gdzie pisać … Buziaki – ( a w ogóle to mam do Ciebie mały ” romansik”)

    Polubienie

  4. Mój 35 letni syn, postanowił nie wyjeżdżać na urlop, bo pogoda brzydka, to po co płacić za kwaterę w obcym mieście, by w niej siedzieć, bo deszcz lub wiatr. Nie miał też pomysłu na spędzenie urlopu w domu. Zaczął narzekać, że tzw. znajomi nie chcą nigdzie z nim i jego narzeczoną wyjść imają na to różne wymówki. natomiast młodym zamarzyły się kręgle, ale tylko we dwoje nie chcieli iść. Namówiłam, by się jednak odważyli, na miejscu poznali młode małżeństwo i wspólnie z nim świetnie się bawili. Tydzień później powtórzyli spotkanie i były to najlepsze urodziny syna. Dopóki chodziłam(samodzielnie lub z chodzikiem) nie czułam się samotna. Teraz przy wózku, samotność dominuje, ale Ty o ile wiem poruszasz się samodzielnie, więc wyjdź po prostu z domu. Idź na wystawę, do kina, do parku-w którymś z tych miejsc możesz trafić na innych samotnych, a może tylko na innych ludzi, którzy zechcą Cię poznać. Często samotność fundujemy sobie sami. Pozdrawiam.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: