5 lat temu, czyli życie z RZS

Za oknem ciemny, lutowy wieczór… Przed oczami biały ekran monitora i klawiatura, która tworzy kolejny wpis na blogu… Dziś w mej głowie uwiła się nostalgia… Zapytanie: jak było dawniej? Jak czułam się 5 lat temu?

Wspomnienia w mej głowie nie wypadają na korzyść mojego zdrowia… 5 lat temu byłam bardziej samodzielna, mogłam wykonać więcej czynności… Nie groźne były mi dłuższe spacery, chodzenie po nierównym terenie…

A teraz? Niestety moje nogi są „gorszego sortu”… Słabsze mięśnie, spacery znacznie krótsze niż dawniej… Niepełnosprawność… Eh…

Choroba powoli, ale skutecznie postępuje… Może zaniedbałam swoje zdrowie, może przerosły mnie problemy życia codziennego, może bardziej myślałam o innych niż o sobie… może, może, może…

Boję się, że za kolejne 5 lat będę jeszcze bardziej niesamodzielna… Jak sobie wtedy poradzę… Choroby reumatyczne są okropne… Niszczą od wewnątrz i uniemożliwiają normalne życie…

Postanowiłam walczyć i bardziej skupić się na sobie… Boję się jednak, że to nie wystarczy, że życie znowu mnie czymś zaskoczy… Eh…

A Wy jak wspominacie siebie sprzed 5 lat?

A.

5 myśli na temat “5 lat temu, czyli życie z RZS

Dodaj własny

  1. Dokładnie tak samo, miałam więcej energii, cieszyła mnie praca, dziś jest gorzej, bo jestem o 5 lat starsza. Ale są jeszcze inne aspekty życia i mam zamiar zadbać także o swoje zdrowie, by na emeryturze skorzystać z różnych możliwości.
    Nie myśl, co będzie za 5 lat, myśl pozytywnie i dbaj o teraz!

    Polubienie

  2. Doskonale rozumiem Twój niepokój. Pięć lat temu chodziłam, chociaż wspomagałam się chodzikiem. Od połowy 2016 jeżdżę na wózku, ale nie myślę co będzie za 5 tygodni, 5 miesięcy czy 5 lat. Nie robię planów tylko cieszę się danym dniem, kiedy uda mi się przesiąść z kanapy na wózek lub odwrotnie. Życzę wytrwałości w dbaniu o siebie i głowa do góry. Najważniejsze, że żyjemy. Pozdrawiam.

    Polubienie

  3. U mnie chyba odwrotnie, 5 lat temu byłam w gorszym stanie zdrowotnym, ponieważ miałam bardzo mocną nadczynność tarczycy. Poza tym, nie wiedziałam jeszcze tego , co wiem teraz. Teraz mam niedoczynność i Hashimoto i jest inaczej, ale z dwojga złego wolę stan obecny ( skoro już musi coś być – a będzie cały czas…) Myślę, że porównując – to teraz, jest zdecydowanie lepiej, kochana Asieńko – więc nie ma co martwić się na zapas, bo wcale nie musi być coraz gorzej – jak się okazuje.

    Polubienie

  4. U mnie podobnie jak u mojej przedmówczyni. 5 lat temu miałam depresję i życie przeciekało mi przez palce. Nie mogłam przez kilka lat ruszyć do przodu. Zapomniałam o sobie, o marzeniach… Życie toczyło się, ale ja kroczyłam w nim mimowolnie, jakby pozbawiona radości i energii. Chociaż próbowałam…
    Teraz – od półtora roku – budzę się ! Mogę coraz więcej ! Angażuję się w nowe projekty i realizuję marzenia. Niektóre małymi kroczkami, ale zawsze !
    Kochana ! Nie wiem co mam Ci powiedzieć ? Szukaj siebie – tej nowej , na ten czas ( być może trudniejszy, ale szukaj ) ! Ściskam :)))

    Polubienie

  5. Podobnie jak moje dwie przedmówczynie, pięć lat temu byłam w gorszym stanie psychicznym. Życie jednak ruszyło do przodu – nowe wyzwania, nowe znajomości, większa wiara w siebie, w ludzi.
    Polubiłam czas, w którym żyję. Wierzę, że wiele rzeczy mi się uda. Kiedyś nie wierzyłam…
    Siły wiele Ci życzę do zwalczania choroby! I pozytywnych myśli 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: