I tak sobie życie płynie…

Mija kolejny dzień, kolejny dzień z przymusową kwarantanną. Może moje życie nie zmieniło się bardzo. Przecież pracuję zdalnie, nie jeżdżę komunikacją miejską. Jednak pandemia koronawirusa również daje mi  w kość. Jak? Najbardziej psychicznie. Obawa o zdrowie, życie… Gdy zewsząd słyszy się, że osoby chorujące przewlekle są w grupie ryzyka.  Strach tkwi w głowie…

Wiem, że po zawale nie powinnam się stresować. Jednak nie jest to takie proste. Cała sytuacja zaczęła mnie lekko przerastać. Mam w planach zapisać się na wizytę do psychologa. Oczywiście online. Mam nadzieję, że taka forma terapii choć trochę przyniesie mi ulgę psychiczną.

Dziś, aby przekierować swoje myśli na inne tory postanowiłam zagłębić się w lekturze. Jakiś czas temu otrzymałam książkę pt. „SOS dla stawów. Wsparcie żywieniowe w chorobach reumatycznych” autorstwa Pań Katarzyny Olejniczak oraz Anny Piekarczyk. Muszę przyznać, że w kwestii książek dietetycznych mam mieszane uczucia. Każdy autor chce przekonać do swoich racji. A jak wiadomo: każdy organizm jest inny. Jednej osobie służy całkiem co innego, niż osobie drugiej. Jednak muszę przyznać, że czytając powyższą lekturę jestem mile zaskoczona. Dlaczego? Po pierwsze autorki nie przekonują na siłę do swoich racji żywieniowych. Są to raczej sugestie dotyczące diety. W książce nie ma również języka stricte medycznego, więc czyta się ją bardzo przyjemnie. A informacje dotyczące chorób reumatycznych są przejrzyste i rzetelne.

Nie twierdzę, że będę zmieniała swoją dietę całkowicie. Jednak wiem, że wiele wskazówek zastosuję. Na pewno nie zaszkodzi, a może pomoże;-)

Wczoraj upiekłam swój pierwszy w życiu chleb. Przepis dostałam od Gabrysi. Muszę przyznać, że nie wierzyłam w swoje zdolności kulinarne. Już widziałam w foremce piękny zakalec. A tymczasem miłe zaskoczenie. Chlebek smaczny, wyrośnięty. Na Wielkanoc planuję upiec następny.

A co słychać u Was? Mam nadzieję, że zdrówko dopisuje?

A.

5 myśli na temat “I tak sobie życie płynie…

Dodaj własny

  1. Gratuluję chlebka. Ja też piekę. U mnie, jak na razie wszystko ok. Trzymajmy się A. Zdrówka dla Ciebie. Mam nadzieję, że ta ewentualna wizyta u psychologa trochę Cię wzmocni psychicznie. 🙂 .

    Polubienie

  2. Na moją psychikę obecna sytuacja też bardzo źle wpływa. Do tego stopnia, że jednego dnia wieczorem mówię sobie-trzeba napisać notkę na bloga, a rankiem dnia następnego rezygnuję, bo temat wydaje mi się nieciekawy. ZDROWIA, SPOKOJU, OPTYMIZMU ŻYCZĘ.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: