Nie będzie tortu, ani stu lat…

Dziś kochany tato miałbyś urodziny, 69-te...20.03. zawsze był radosnym dniem, pełnym uśmiechu i radości...Od roku tak nie jest... Odszedłeś tak nagle, gdy już planowaliśmy Twoje wyjście ze szpitala...Dom pogrążył się w rozpaczy i do tej pory nie jest już tak samo jak wcześniej...Krążymy smutne z mamą po mieszkaniu...Jest tęsknota i żal...Nic nie jest jak dawniej...... Czytaj dalej →

Reklamy

Z życia samotnika…

Drogi blogo-pamiętniku... Zegar wskazuje godzinę 5.40...Za oknem ciemno, noc walczy się z dniem...Po szybie płyną krople deszczu...Moje stawy przegrywają z bólem...Dłonie wołają o pomoc... Wzięłam tabletkę przeciwbólową, niebawem rozpoczynam pracę...Good morning czwartku...Jaki będziesz? Oby nie bardzo "bolący" i męczący...Oby choć na moment był powód do uśmiechu...oby... W ostatnim czasie jest mało chwil, gdy mogę się... Czytaj dalej →

Strzyka, boli…ale za horyzontem wiosna…

Niespodziewanie i nader szybko swoją obecnością zaszczyciła nas wiosna...Promyki słońca dzielnie "tańczyły" na resztkach śniegu...Piękna pogoda podczas weekendu zapewne wielu z was skłoniła do opuszczenia mieszkania i wiosennego spaceru...Mam nadzieję, że zima odeszła w zapomnienie... Nie mogę doczekać się już pierwszych pączków na drzewach, ciepłych promieni słońca, spacerów z moim Mariankiem;-) Poziom pozytywnego nastroju zapewne... Czytaj dalej →

Jak poradzić sobie z wyrzutami sumienia?

W dzisiejszym wpisie na blogu chciałam Was zapoznać z moją koleżanką, która choruje na łuszczycowe zapalenie stawów. Super dzielna dziewczyna… Chcemy wspólnie udowodnić, że choroba nie powinna decydować o naszym życiu… Mimo, że są upadki to musimy się podnosić i walczyć dalej… Dziękuje Ci A. za poświęcony czas i pozytywne słowa… Idziemy do przodu… "Wyrzuty... Czytaj dalej →

Czasami jest ciężko…

Za oknem odwilż, śnieg powoli znika z krajobrazu, a szarość ujawnia swoją wszechobecność...Za wcześnie na przedwiośnie, a zima ewidentnie przegrywa z dodatnimi temperaturami...Niestety stawy nie najlepiej znoszą taką temperaturę... Sztywność poranna daje się we znaki, tabletka przeciwbólowa staje się moim przyjacielem...Jedynym plusem jest, że mam aktualnie urlop i mogę dłużej pospać...Nie muszę spędzać wielu godzin... Czytaj dalej →

Wiele jej zawdzięczam…

Niedawno obchodzony był Dzień Babci...Wnuczęta wędrowały z kwiatami, laurkami do swoich ukochanych babć i składały im życzenia wszystkiego najlepszego... Niestety moich obu babć nie ma już wśród nas...Babcia Ewa zmarła, gdy miałam dwa lata, a babcia Marta odeszła w 2006 roku. Pierwszej babci nie pamiętam, byłam za mała, żeby zapamiętać mamę mojego taty. "Znam" ją... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑