O horyzoncie, za którym jest…przyszłość

Miałam plany, super plany...Jak zapewne każdy człowiek...Zaplanowany urlop na lipiec, odwiedziny u koleżanki w Warszawie, i wiele innych...Złamanie nogi brutalnie wszystko to zweryfikowało... Trzymiesięczne zwolnienie lekarskie, długa rehabilitacja, unieruchomienie w łóżku...Tegoroczne lato nie tak miało wyglądać...Ale cóż...Wszystko musiałam poukładać sobie w głowie...Znaleźć sens ostatnich wydarzeń... Powoli, małymi kroczkami układanka składa się w logiczne podsumowanie. Nie... Czytaj dalej →

„Musująca” dawka energii do życia…

Kolejny poranek, na zegarze wczesna pora, na niebie płyną ciemne chmury, a ja?... Patrzę na szklankę, w której "musuje" moja energia...tabletka przeciwbólowa. To ona spowoduje, że minie ból stawów, a ja odzyskam  chęć do  życia. W nocy okropny ból dopadł wszystkie moje stawy...Eh...Było ciężko, a przecież rano musiałam wstać do pracy i być w pełni... Czytaj dalej →

Czy strach może być silniejszy od marzeń, czyli rok mojej walki o…siebie

Witajcie, właśnie uświadomiłam sobie, że niebawem minie rok odkąd postanowiłam pisać blog. Czas niesamowicie szybko mija. Dzień po dniu, godzina po godzinie, minuta po minucie. Niczym w kalejdoskopie zmieniają się nasze nastroje, stan zdrowia, zmieniają się osoby wokół nas. Zmieniamy się my sami. Rok temu, gdy postanowiłam zmienić swoje życie, byłam 30-latką, z dużą ilością... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑