Gdy cały świat wali się na głowę…

Myślałam, że jestem twarda, że powoli układam swój mały świat, że choroba nie zdominuje mojego życia, a ja małymi kroczkami będę realizowała swoje plany... Życie bywa jednak przewrotne, śmieje nam się w twarz i z naszych marzeń... Pogodziłam się z niepełnosprawnością, z wieloma ograniczeniami, z bólem...Jednak wydarzenia sprzed dwóch tygodni położyły mnie na łopatki...Nie mogę... Czytaj dalej →

Reklamy

Dlaczego, dlaczego, dlaczego?…

Witajcie, długo nie było mnie na blogu. Przepraszam Was za tę nieobecność...Jednak musiałam przemyśleć sobie wiele spraw...W głowie miałam czarne myśli. Powróciły razem z wiosną...Krążyły w mej głowie i nie chciały odpłynąć... Dlaczego? dlaczego to właśnie ja musiałam zachorować? Nie ma odpowiedzi na to pytanie...A jednak myśli nieproszone powracają i skutecznie powodują obniżenie nastroju i... Czytaj dalej →

„Bo piękno tkwi wewnątrz Nas”…

Witajcie, za oknem pochmurno, wietrznie, pogoda nie zachęca do opuszczania ciepłych ścian mieszkania. Siedzę, więc sobie przed monitorem z kubkiem ciepłego kakao i piszę nowy wpis. Jak minął mi tydzień? Dosyć szybko. Jednak były to dni obfitujące w pozytywne emocje i wrażenia. W pracy wszystko w porządku, bez zbędnych zawirowań, zatem można powiedzieć, że szara,... Czytaj dalej →

O mijającym zakotwiczeniu w przeszłości…

Witajcie, ciężki tydzień za mną i jeszcze dosyć intensywny weekend przede mną. Dodatkowe zadania w pracy spowodowały, że moje życie prywatne w minionych dniach nie istniało. Cały czas wypełniała mi praca. Muszę przyznać, że spędzanie kilkunastu godzin przed komputerem spowodowało, że zaczęłam tęsknić za książką, fotelem i gorącą herbatą, czyli moim idealnym zestawem relaksującym...Mam jednak... Czytaj dalej →

Upadki, płacz i ból, ale było warto…

Witajcie, listopadowe popołudnie, słota za oknem, deszcz uderza rytmicznie o parapet. A ja co robię? Rozmyślam...O swoim życiu, o ostatnich zmianach, które w nim nastąpiły. Do jakich wniosków doszłam? Warto było zaryzykować... Moja nieśmiałość, mało odwagi w realizacji swoich marzeń spowodowały, że marazm życia zaczął wygrywać ze mną. Były dni, gdy nie wychodziłam z domu,... Czytaj dalej →

Trzeba uwierzyć w szczęście

Witajcie, za mym oknem widok przypominający krainę dreszczowców – mgła oraz pochmurno. Zawitała do nas prawdziwa jesień i od kilku dni nie chce odpuścić. Słońce pozostaje tylko we wspomnieniach z letnich miesięcy i dosyć ciepłego września. Już tęsknię za wakacjami i promieniami słońca na twarzy. Ale na ten moment pozostanie poczekać mi jeszcze kilka miesięcy.... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑