6 miesięcy minęło…jak jeden dzień;-)

Witajcie, dziękuję Wam za coraz częstsze odwiedziny na moim blogu. Wasza obecność jest dla mnie motywatorem do dalszego pisania oraz dzielenia się z Wami moimi zmaganiami o swoją przyszłość. Dziękuję! W marcu, po dłuższym czasie złego samopoczucia, odważyłam się na wizytę u psychologa. Była to dla mnie dosyć trudna decyzja, poprzedzona wieloma myślami, pytaniami. Jednak... Czytaj dalej →

Reklamy

Oby do przodu…

Niedawno witaliśmy Nowy Rok, spisywaliśmy swoje postanowienia noworoczne, które chcemy zrealizować, aby w pełni czuć się spełnionymi osobami. Ja również 1 stycznia spisałam swoje zamiary oraz plany, które chciałabym zrealizować w 2015 roku. Jeśli wyznaczamy sobie pewne cele to wtedy łatwiej jest nam iść do przodu, dążyć do realizacji swych marzeń. Do moich postanowień zaliczyłam... Czytaj dalej →

Demony przeszłości

Witajcie...Jak wiecie pisanie bloga ma pomóc mi w uporaniu się z akceptacją choroby, zapomnieniu o przeszłości oraz długotrwałych pobytach w szpitalu. Czasami takie "wyrzucenie" z siebie naszych koszmarów pomaga. A wtedy mamy przed sobą nowe możliwości, plany, marzenia. Tłamszenie emocji powoduje, że "robak" wspomnień podgryza nas od wewnątrz. A my coraz gorzej się z tym... Czytaj dalej →

Zyski i straty…

23 lata z chorobą reumatyczną w życiu...Może nadszedł wreszcie czas na pogodzenie się z myślą: ona nie zniknie, będzie obecna w moim życiu zawsze. Nie jest to łatwe, ale konieczne aby poczynić plany na przyszłość. Jak już wspominałam w poprzednich postach zachorowałam, gdy miałam 7 lat. Niestety w latach 90-tych nie było dostępu do najnowocześniejszego... Czytaj dalej →

Mimo wszystko daję radę

Witajcie,Dzisiejszy dzień nie był najlepszy dla mnie. Obudziłam się z bólem wszystkich stawów. Eh...ciężko było wstać do pracy i normalnie funkcjonować. Jednak postanowiłam nie poddawać się tak łatwo i po lekkim rozruszaniu, zjedzeniu śniadania oraz zażyciu tabletek - rozpoczęłam pracę. Możecie uznać mnie za dziwaka, ale jestem wdzięczna losowi za możliwość pracy. Jest ona bardzo... Czytaj dalej →

Zakończone dzieciństwo

Lata 90-te, ciepłe lato, ostatnie wakacje przed rozpoczęciem nauki w szkole podstawowej. Brzmi sielsko, prawda? Jednak to wtedy zakończyło się moje beztroskie dzieciństwo. Pewnego dnia pojawił się ból kolan, wysoka temperatura. Leczenie antybiotykami nie przynosiło oczekiwanych efektów. Jako 7-letnie dziecko trafiłam pierwszy raz do szpitala. Musicie pamiętać, że w tamtych czasach nie było możliwe aby... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑