Bo dziś pan Andersen cieszy się…

Witajcie, za oknem biel śniegu pokryła szarość krajobrazu. Świąteczny nastrój zaczął powoli skradać moje serce. Bo przecież ile można rozmyślać...Komu i czemu to miało służyć... W tle słychać słowa piosenki śpiewanej przez Edytę Górniak: "Pada śnieg,puszysty śnieg lubię patrzeć, gdy tak cicho spływa w dół pada śnieg jak w białym śnie mamo spójrz na świat... Czytaj dalej →

Reklamy

O śnie RZS-u i życiu idealnym…

Nie narzekać, cieszyć się każdą chwilą...Bo przecież może być gorzej...wiem coś o tym...Tegoroczne lato spędziłam w łóżku, z nogą w gipsie, unieruchomiona podczas najładniejszej pory roku. Gdy inni wyjeżdżali na wakacje, świat stał przed nimi otworem, ja leżałam w łóżku, wpatrując się w monitor laptopa. Oglądanie filmów, czytanie książek - moje "rozrywki" podczas długich, letnich... Czytaj dalej →

O horyzoncie, za którym jest…przyszłość

Miałam plany, super plany...Jak zapewne każdy człowiek...Zaplanowany urlop na lipiec, odwiedziny u koleżanki w Warszawie, i wiele innych...Złamanie nogi brutalnie wszystko to zweryfikowało... Trzymiesięczne zwolnienie lekarskie, długa rehabilitacja, unieruchomienie w łóżku...Tegoroczne lato nie tak miało wyglądać...Ale cóż...Wszystko musiałam poukładać sobie w głowie...Znaleźć sens ostatnich wydarzeń... Powoli, małymi kroczkami układanka składa się w logiczne podsumowanie. Nie... Czytaj dalej →

Sześć tygodni z nogą w betonie…i co dalej?

10 lipiec - data, gdy mijało sześć tygodni odkąd skazana byłam na życie z nogą w gipsie. Ważący chyba około 10 kg beton był moją codziennością. Dniem i nocą...Uniemożliwiał skutecznie chodzenie i normalne funkcjonowanie... Wczoraj był ten dzień, gdy miało się okazać: co dalej? Czy kość udowa zrosła się...Czy gips zostanie pozostawiony na dłużej? Od... Czytaj dalej →

Dlaczego w ludziach brak empatii?…

Dwie dziewczyny, prawie rówieśniczki...Obie zachorowały na RZS w dzieciństwie. Pokonywały podobną drogę: szpitale, rehabilitacje, operacje...Wiedziały co oznacza każdy dzień z bólem, wiedziały, że spojrzenia i komentarze rówieśników mogą ranić... Prawie wszystko je łączyło...Prawie... Różniły się charakterem...Jedna wrażliwa, druga przebojowa... Wrażliwa - każde słowo brała do siebie, rozmowy z "Przebojową" zaczęły ją dołować. Gdy zbliżała się... Czytaj dalej →

Gdy cały świat wali się na głowę…

Myślałam, że jestem twarda, że powoli układam swój mały świat, że choroba nie zdominuje mojego życia, a ja małymi kroczkami będę realizowała swoje plany... Życie bywa jednak przewrotne, śmieje nam się w twarz i z naszych marzeń... Pogodziłam się z niepełnosprawnością, z wieloma ograniczeniami, z bólem...Jednak wydarzenia sprzed dwóch tygodni położyły mnie na łopatki...Nie mogę... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑